piątek, 20 marca 2015

Co mówią pisarze....


Albo ,,Nieudane próby regularnego dodawania postów by Lexie - podejście pierwsze", bo właśnie tak powinnam zatytułować ten post. Przyznam z ręką na sercu, dodaję go, aby w ogóle coś dodać. Może z czasem się poprawi... Oby.
W każdym razie macie tutaj parę rad od tych znanych pisarzy. Przydadzą wam się, zgadzacie się z nimi, a może macie jakieś własne porady, którymi chcielibyście się powiedzieć? Piszcie w komentarzach. No i jeśli chcecie o czymś przeczytać (jakieś zagadnienie, książka, film, sytuacja polityczna w południowym Hondurasie...), to dajcie znać. Coś z tym zrobimy.
________________________________________________________________________________________________


Osiem zasad Neil'a Gaiman'a dotyczących pisania.


  1. Pisz
  1. Zapisuj słowo, za słowem. Znajdź to właściwe i zapisz je.
  1. Skończ to co piszesz. Cokolwiek musisz zrobić, aby to skończyć, zrób to.
  1. Odłóż to na bok. Przeczytaj, udając że nigdy wcześniej tego nie czytałeś. Pokaż przyjaciołom, których opinie szanujesz i którzy lubią takie rzeczy.
  1. Pamiętaj: jeśli ludzie mówią ci, że coś jest nie w porządku, albo im nie pasuje, to prawie zawsze mają racje. Gdy mówią dokładnie co jest złe i jak to poprawić, zawsze się mylą.
  1. Napraw to. Zapamiętaj, że wcześniej lub później, nawet zanim osiągniesz perfekcje, musisz to zostawić i ruszyć do przodu, aby napisać coś nowego. Perfekcja jest jak gonienie horyzontu. Nie przestawaj.
  1. Śmiej się z własnych żartów.
  1. Podstawową zasadą w pisaniu jest, że jeśli robisz to z odpowiednią ilością pewności siebie i zaufania, możesz zrobić co tylko zechcesz. (To może być też zasada dla całego życia, tak samo jak dla pisania. Ale zdecydowanie sprawdza się przy tym pierwszym.) Więc napisz swoją historię, tak jak musi ona być napisana. Napisz to szczerze i opowiedz najlepiej jak tylko potrafisz. Nie jestem pewien, czy są jakieś inne zasady. Nie takie, które się liczą.

Neil Gaiman – angielski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor powieści, opowiadań oraz komiksów. Napisał min. serię komiksów Sandman, powieści ,,Amerykańscy bogowie", czy napisanej wspólnie z
Terrym Pratchettem książki Dobry Omen.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Oraz Kurt Vonnegut'a o tym jak napisać wspaniałą historię.

  1. Używaj czasu nieznajomych tak, aby nie czuli oni, że się się on marnuje.
  1. Daj czytelnikowi przynajmniej jedną postać, której może kibicować
  1. Każda postać powinna czegoś pragnąć, nawet jeśli jest to tylko szklanka wody.
  1. Każde ze zdań musi robią jedną z dwóch rzecz – odkrywać bohatera, albo przyspieszać akcje.
  1. Zacznij tak blisko końca, jak to tylko możliwe.
  1. Bądź sadystą. Nie ważne jak słodki i niewinny jest twój główny bohater, spraw aby przydarzyło mu się coś okropnego, po to, by czytelnik mógł zobaczyć jacy naprawdę są.
  1. Pisz, aby zadowolić tylko jedną osobę. Jeśli otworzysz okno, aby uprawiać miłość przy całym świecie, że się tak wyrażę, twoja historia dostanie zapalenia płuc.
  1. Daj czytelnikom tyle informacji, ile tylko się da, tak szybko jak tylko się da. Do diabła z niepewnością. Czytelnik powinien dokładnie rozumieć co się dzieje, gdzie i dlaczego, tak by mogli sami dokończyć historię, jeśli karaluchy zjedzą kilka ostatnich stron.



Kurt Vonnegut – amerykański pisarz i publicysta. Autor powieści takich jak „Rzeźnia numer pięć”, czy ,,Śniadanie mistrzów". Kojarzony z literaturą postmodernistyczną i science fiction.

5 komentarzy:

  1. Fajny post :)
    Dobrze wiem, jaki to czasem problem - napisać coś konkretnego. No a skoro blog jest, to musi funkcjonować. No a skoro Ty jesteś na blogu, pasuje się udzielać. Znam to...
    Dodałabym jedną radę, wg mnie bez tego ani rusz. Otóż: zrób czasem coś szalonego :)
    Najlepiej stosować się ogólnie w życiu, ale przy pisaniu to może być szczególnie przydatne. Np. jak nie masz pomysłu na post, a coś napisać wypada ;)
    Zapraszam na szkicownikcookie.blogspot.com - przeważają posty o tematyce z gatunku "szalony" xD
    Pozdrawiam i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od siebie dodałabym jeszcze: odłącz internet, wyłącz telefon, zgub pilot od telewizora, wyjdź z psem, rób sobie kawę/herbatę i siądź i pisz! xD
      I czasem takie dedlajny są świetną motywacją, ale czasem sprawiają, że jeszcze bardziej nie ma się ochoty nic robić. /L

      Usuń
  2. Bardzo dobry post :) Aby więcej takich jeśli tylko przyjdzie ci wena.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post :) Jednak uważam, że kiedy piszesz ciężko jest opierać się na jakiś zasadach. Przynajmniej ja tak mam ;D

    PS. Przy zasadzie nr 4 Neil'a Gaiman'a jest błąd ortograficzny: pokarz, a powinno być pokaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak porady często się przydają, nawet jeśli nie chcemy się do nich stosować. Co do błędów to przyznaję się, że je robię. Jestem tylko człowiekiem, w dodatku aktualnie chorym i jeśli edytor tekstu mi czegoś nie podkreśli, istnieje duże prawdopodobieństwo, że tego nie zauważę ;)/L

      Usuń